Filomea to ciekawe i wartościowe czasopismo, które wyróżnia się rzetelnymi tekstami, estetycznym wyglądem i przystępnym językiem. To świetny wybór, by spędzić czas ze sobą, ale też piękny pretekst, by podarować chwilę dobrej lektury mamie lub koleżance. Najkorzystniej zamawiać je wspólnie, a później wymieniać się wrażeniami i spostrzeżeniami po lekturze.
Filomea | marzec-kwiecień 2026
Wystaw opinię o produkcie
FILOMEA to czasopismo dla kobiet zmęczonych pośpiechem i zalewem (nawet wartościowych) treści.
Drugi drukowany numer — 96 stron treści, które zatrzymują na dłużej. Magazyn do czytania powoli, z herbatą, z powrotem do tego samego artykułu po kilku dniach.
W tym numerze przeczytasz o:
- wylogowaniu się z ekranów, by zalogować się do życia
- wiosennym oczyszczaniu ziołami i wielkopiątkowej ciszy
- Wielkanocy na Sycylii — dziennik z rodzinnej podróży
- kaligrafii i sztuce pisania odręcznego
- świątecznych przepisach: Hot Cross Buns i pasztecie
- portrecie artystki Kamili Kansy
Format A4, 96 stron, papier kredowy, oprawa klejona.
Kod produktu: Filo2-2026
Opis
FILOMEA to czasopismo dla kobiet zmęczonych pośpiechem i zalewem (nawet wartościowych) treści.
W drugim drukowanym numerze zostaniesz zaproszona, by zwolnić, by tworzyć, by piec, by zauważać drobne sprawy. Przede wszystkim – by bardziej być. FILOMEA powstaje z myślą o czytelniczkach, które cenią estetykę z nutą retro i wartościowe treści, które zatrzymują na dłużej. Piszą dla nas m.in. psychodietetyk, ekokosmetolog, coach metody high performance, historyk, promotorzy folkloru oraz utalentowani felietoniści.
DLACZEGO WARTO SIĘGNĄĆ PO TEN NUMER:
- Czytasz powoli — magazyn zaprojektowany do czytania fragmentami, z herbatą, bez pośpiechu
- Wracasz do niego — to nie content do scrollowania, to treść, która zostaje na stoliku nocnym
- Estetyka z nutą retro — przedruki, ryciny, kolaże, ilustracje
- Bez nachalnych reklam — wplecione w tekst rekomendacje, które same w sobie są wartościowe
- Tworzony przez kobiety dla kobiet — psychodietetyk, ekokosmetolog, coach, historyk, promotorzy folkloru
- Jakość druku, która cieszy oko i palce
CO ZNAJDZIESZ W ŚRODKU:
- TEMAT NUMERU — wylogować się, by zalogować się do życia; rozmowy o sensie, ekranach i higienie cyfrowej
- GOSPODARZENIE — o umiarkowaniu, świąteczne przepisy (Hot Cross Buns, pasztet), ekokosmetologia, babcine sposoby na włosy
- KORZENIE — wiosenne oczyszczanie ziołami, wielkopiątkowa cisza, polski strój ludowy, poezja wiosny, podhalańskie ubranie
- ROBÓTKI — portret artystki Kamili Kansy, kaligrafia, pisanie odręczne
- PODRÓŻE — Wielkanoc na Sycylii, dziennik z rodzinnej podróży
- DZIAŁANIE — polecenia książkowe, „Godzina pąsowej róży" Marii Krüger, krzyżówka, kolorowanka
Próbkę online możesz zobaczyć w teaserze na naszej stronie - TUTAJ
SZCZEGÓŁY PRODUKTU
Tytuł: Filomea | marzec-kwiecień 2026
Numer: 2 (drugi drukowany numer)
Wydanie: marzec-kwiecień 2026
Forma: czasopismo drukowane
Język: polski
Format: A4
Liczba stron: 96
Oprawa: klejona
Papier: kredowy
Wydawca: Anna Kurzawa
ISSN: 3072–2888
Częstotliwość: dwumiesięcznik
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.
Wystaw opinię o produkcie
Wartościowe czasopismo - fantastycznie pozwala się oderwać ze świata online.
Miód na moje serce, świetne tematy zachęcają do zgłębiania tematów. Dziękuję pozycja warta uwagi !!!
Czasopismo niestety nie do końca spełniło moje oczekiwania i pierwsza euforia po kupieniu opadła po trzecim artykule. W 100% zgadzam sięz opiniami, ktore stwierdzają, że artykuły są zbyt krótkie i płytkie. Autorki tych artykułów to nie są żadne "ekspertki" czy uznane autorytety, nie znajdziemy tam żadnej wiedzy, tylko slogan "slow life" zapisany milion razy różnymi słowami. Szczerze mówiąc, głębsze treści pisywałam na swoim blogu, a nie uważam, żebym miała z czym pchać się do gazety. Niektóre z tych pań wykorzystują napisany artykuł jako formę autoreklamy i kończą go w stylu "Zapraszam do mojego gabinetu", co jest chyba najbardziej żenujące ze wszystkich zarzutów, jakie można do tego czasopisma mieć. Cała sekcja "Temat numeru" to zwyczajne marnotrawstwo papieru. Dam temu jeszcze szansę i kupię kolejny numer głównie ze względu na sekcję "Korzenie" (bardzo lubię tę tematykę i przyjmę ją pod każdą postacią),estetykę retro (jestem scrapbookerką, więc filomeowe grafiki robią mi robotę) oraz fakt że jednak znajduję w niej pewne inspiracje do tego by zrobić coś po swojemu. Aczkolwiek nie jest to rozrywka warta 35 zł za numer + 17 zł za wysyłkę. Mam świadomość, że przepłacam.
Agnieszka_RS